22 sierpnia 2016

,

Jak przebiegała moja ciąża – III trymestr




Dzisiaj dalsza część ciążowej historii. Zapraszam do zapoznania się z moim trzecim trymestrem ciąży.

TRZECI TRYMESTR

Trzeci trymestr to dla większości kobiet chyba najcięższy okres i jednocześnie bardzo ekscytujący. To czas, kiedy przyszłe mamy decydują się na kompletowanie wyprawki dla dziecka. Ja nie byłam inna i dlatego dla mnie też był to okres dość męczący ze względu na obowiązki jakie sobie sama narzuciłam.

DOLEGLIWOŚCI

Tak więc oszalałam na punkcie szycia i kompletowania wyprawki dla Zosi. Jak durna zaczęłam kupować „niezbędne” materiały i akcesoria by móc stworzyć królestwo dla mojej księżniczki. Więc codziennie godzinami szyłam kołderki, kocyki letnie, zimowe, poduszki, pufy, literki, zabawki, rogale do karmienia, metkowce, kostki sensoryczne, zasłony, zawieszki, organizery na łóżeczko, girlandy itp. Poza dolegliwościami, których sama sobie przysporzyłam (ból pleców, pośladków, skurcze nóg, ból rąk i palców) godzinami siedząc przy maszynie, pojawiła się zgaga, z którą walczyłam śpiąc na siedząco i pijąc letnie mleko. Męczyły mnie też: ból nadgarstków, częste oddawanie moczu, uderzenia gorąca, zadyszka, skurcze brzucha podczas spacerów (do dziś nie wiem co to było, skurcze przepowiadające czy inne dziadostwo), ból bioder, nocne puchnięcie rąk, które z kolei uniemożliwiało zginanie palców w pięść no i oczywiście trudności w spaniu z uwagi na piłkę zamiast brzucha.

Muszę dodać, że lekarze zalecają spanie na lewym boku będąc w ciąży, ponieważ ta pozycja nie zaburza prawidłowego krążenia. Natomiast leżenie na plecach oraz na prawym boku w ciąży sprawia, że uciskana jest żyła główna dolna, biegnąca po prawej stronie kręgosłupa, co zaburza prawidłowe krążenie krwi. A z tym bezpośrednio wiąże się słabsze dotlenienie rozwijającego się Dzieciątka.

Tak więc z uwagi na trudności w spaniu polecam zaopatrzyć się w cebuszkę, czyli poduszkę, która, jak podaje producent „może służyć nie tylko jako poduszka do karmienia, ale także pomagać kobietom w ciąży w znalezieniu wygodnej pozycji podczas snu czy też stanowić podparcie dla dziecka podejmującego pierwsze próby siadania”. Ja bardzo długo zwlekałam z zakupem takiej poduchy uważając ją za zbędny wydatek. Kładłam więc pod nogi 2 poduszki, które w nocy znajdowałam, nie pod nogą, tylko na podłodze albo pod bokiem mojego męża. Dopiero pod koniec siódmego miesiąca zdecydowałam się na jej zakup (za namową męża, który chyba miał już dosyć słuchania mojego narzekania). Cebuszka okazała się wspaniałym rozwiązaniem, bo jest leciutka (wypełniona mikroperłą styropianową) i fajnie dopasowuje się do ciała.



Trzeci trymestr to okres silnych ruchów dziecka, któremu już coraz trudniej fikać koziołki z uwagi na brak miejsca w brzuchu. Jednak nie przeszkadza mu to w rozpychaniu się i kopaniu matki w żebra. Moja Zosia najaktywniejsza była nocą, co skutecznie uniemożliwiało zaśnięcie w i tak już bardzo wygodnej pozycji siedzącej:) Poza tym często miała w najmniej oczekiwanych sytuacjach czkawkę - niby słodkie, ale jednak wkurzało (częsta czkawka została jej do dzisiaj).

Sama końcówka też była ciężka, bo to oczekiwanie (urodziłam 6 dni po terminie) doprowadzało do szaleństwa! Konieczne były kontrole u lekarza co dwa dni w celu wykonania badania KTG (badanie oceniające stan płodu w ostatnich tygodniach ciąży poprzez kontrolę czynności serca płodu oraz częstotliwości skurczy mięśni macicy).

Tak więc najgorsze było w tym wszystkim czekanie. Nie znałam dnia ani godziny kiedy nastąpi „ten moment”. Z jednej strony tak strasznie chciałoby się być już „po”, z drugiej strony towarzyszył mi strach i obawy „jak to będzie?”. Próbowałam czytać, ale nie potrafiłam się skupić, bo wszystko mnie rozpraszało, więc zaczęłam oglądać serial. To właśnie on (a mowa o „Wikingach” tak na marginesie) pomógł mi przetrwać ostatnie wieczory mojej ciąży:)

Wracając do sedna, najbardziej bałam się odejścia wód płodowych. Wręcz panicznie bałam się, że wody mi odejdą, jak będę na spacerze, w sklepie czy cholera wie gdzie. Jednak wody mi nie odeszły ani na spacerze, ani w sklepie, ani w domu, więc niepotrzebnie spałam przez miesiąc na nieprzemakalnym podkładzie (niezbyt to wygodne, bo gorąco i się przesuwa). O tym, kiedy te nieszczęsne wody mi odeszły, a także jak przebiegał mój poród już niedługo w kolejnym wpisie.

Tymczasem jestem bardzo ciekawa jak u Was przebiegała ciąża? Czy Wasz trzeci trymestr przebiegał inaczej? Jakie dolegliwości i emocje Wam towarzyszyły? A może ten wpis czytają także przyszłe mamy? O czym chciałybyście się jeszcze dowiedzieć?

III trymestr ciąży













6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie takie to straszne! Można się zresztą przyzwyczaić:)

      Usuń
    2. Domyślam się ze oczekiwanie na bobo przyćmiewa każda dolegliwość; )

      Usuń
    3. No właśnie! A poza tym nie wszystkie dolegliwosci pojawiają się jednocześnie! Stopniowo, niektóre się pojawiają inne znikają:)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa kolejnego wpisu na temat przebiegu samego porodu u Ciebie..Myślę, że co mama i poród to inna niesamowita historia. U każdej z moich znajomych poród przebiegał inaczej!

    OdpowiedzUsuń