26 września 2016

, ,

Moja jesienna wishlista

jesienna wishlist


Już pisałam, z czym kojarzy mi się pora roku, którą mamy za oknem. Tak więc, żeby umilić sobie długie jesienne wieczory przydałoby się kilka nowych rzeczy (nowy kubeczek, poduszki, książka). A codzienne spacery z Zosią byłyby jeszcze przyjemniejsze w nowych butach, z nowa torebką i poncho. Wraz z nową porą roku pojawiają się nowe potrzeby i życzenia. Te materialne i niematerialne. Niestety nie wszystkie uda się spełnić i zrealizować, ale pomarzyć można:) Oto moja lista życzeń na jesień 2016:)

  1. Poduchy:) Poduszek nigdy dość, a te w kolorze różowym fajnie pasowałyby mi do fioletu w sypialni:) 1, 2, 3 - już niedostępna:(
  2. Książka "Slow Life. Zwolnij i zacznij żyć" Joanny Glogazy. Autorka przekonuje w niej, że w całym tym zabieganiu warto nieraz zwolnić na chwilę, zastanowić się nad swoim życiem, znaleźć czas na odpoczynek, przyjemności, codzienne rytuały. Prawdopodobnie bardzo inspirująca. Można ją kupić tutaj.
  3. Kubek lub filiżanka. Herbata czy kawa w ładnej filiżance czy fajnym kubku smakują zupełnie inaczej. Sama nie wiem czemu, po prostu tak jest i już. A skoro tak jest, to chciałabym mieć nowy umilacz czasu :) 1, 2, 3 - ale nie można jej tam kupić :(
  4. Woski Yankee Candle. Wszyscy je znają, wszyscy o nich mówią, a ja nie wiem o co chodzi. Co się z tym robi? Tylko do kominków się nadają? Jak pachną? Czy faktycznie jest czym się zachwycać? Czy są lepsze od olejków zapachowych? Chciałabym przekonać się czy zasługują na ten szum, jaki wokół nich panuje i poznać odpowiedzi na te pytania. Tu można je kupić.
  5. Botki. Chciałabym takie z frędzlami (pasowałyby mi do torebki) chociaż nie wiem czy mi się te frędzle zaraz nie znudzą:) Ale te baardzo mi się podobają, no i cena przystępna.
  6. Szalik. Marzy mi się taki w stonowanych kolorach z pomarańczową nutą. Nie lubię pomarańczowego, ale może polubię? Ten dostępny jest tutaj.
  7. Poncho. Jest ciepłe, wygodne, lekkie, w praktycznym kolorze. Chcę takie!

  8. Torebka. Mała i wygodna. Ręce są bardzo potrzebne podczas spacerów z dzieckiem, dlatego ta wydaje się być idealna do przerzucenia przez ramię i śmigania z wózkiem. W sam raz na telefon, klucze, chusteczki, portfel i szminkę, no i jakąś małą grzechotkę dla dziecka:) Do kupienia tutaj.

5 komentarzy:

  1. Mam prawie takie same botki :) a co do wosków...są obłędne! Ja je uwielbiam. Wosk kruszysz i podgrzewasz w kominku. Moim zdaniem pachnie intensywniej niż olejek i starcza na dlużej. Napewno będe zamawiać niedługo jakieś nowe zapachy- ale dziś nawiązałam kontakt z babką z Olsztyna która sprzedaje je za 6-normalnie kosztują 9 zl. Dziś zaszalałam i kupiłam wosk firmy Kringle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych Kringle, ale strasznie jestem ciekawa tych Yankee! A botki są superanckie!

      Usuń
  2. Wosków Yankee jeszcze nie miałam okazji testować bo kominka u mnie brak:( Ale świeczki mają obłędne zapachy! I naprawdę je czuć przy paleniu, nie to co najtańsze tealighty z Biedronki:/ Będąc w sklepie Yankee w NY już przygotowałam się na jesienny sezon i kupiłam zapach "Pumpkin Pie":D

    Jak ci się frędzle w butach znudzą to odetniesz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenna uwaga z tymi frędzlami! Brzmi fajnie Pumpkin Pie, to jakiś korzenny zapach? A jak cenowo wychodzi w USA? Pewnie taniej niż w Polsce?

      Usuń
    2. Korzenno-dyniowy:p z cenami różnie, zależy co. Świeczki jakoś bez szału ale zapachy samochodowe były za pół ceny w porównaniu do cen u nas

      Usuń