21 czerwca 2017

10 produktów spożywczych, które mam zawsze w domu

Czy Wy też macie takie produkty spożywcze, które są absolutnie zawsze w Waszym domu? Zdarza mi się eksperymentować z nowymi produktami w kuchni i w ten sposób zostają w niej na dłużej. Mimo to, wiele z takich nowości pojawia się u nas na talerzu tylko kilka razy w różnych konfiguracjach, a potem o nich zapominamy i wracamy do ulubionych składników. Tak więc najczęściej stosuję w kuchni sprawdzone produkty, niezawodne i stosowane już od dłuższego czasu. Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować moją żelazną listę, na której znajduje się 10 produktów spożywczych, bez których nie wyobrażam sobie codziennego przygotowywania posiłków. Wszystkie te produkty są ogólnie dostępne, niedrogie, a co najważniejsze niezwykle zdrowe i bogate w cenne dla organizmu składniki.

1. Czosnek 
Mogę śmiało powiedzieć, że kocham czosnek. Najchętniej używałabym go do wszystkiego. U nas najczęściej pojawia się w sosie czosnkowym, dressingu do sałatek, marynacie do mięs, na kanapkach, w zupach, sałatkach, pastach do chleba, praktycznie wszędzie;) Muszę przyznać, że podczas karmienia piersią najbardziej brakowało mi czosnku, dlatego bardzo szybko na nowo wprowadziłam go do swojego jadłospisu, sprawiając, że moja mała Zosia szybko zaakceptowała jego smak. I całe szczęście! Czosnek, jako naturalny antybiotyk zwalcza infekcje, wspomaga trawienie, niszczy pasożyty jelit, obniża ciśnienie krwi, działa antynowotworowo. Już te argumenty mnie przekonują, a Was?

2. Nasiona słonecznika 
Uwielbiam. Nie może ich u mnie zabraknąć. Dodaję je do sałatek, owsianki, muesli, domowej granoli, ciasteczek takich lub takich. Warto je chrupać, ponieważ są bogatym źródłem witaminy E (witaminy młodości) oraz witamin z grupy B (wspomaga funkcjonowanie układu nerwowego). Co więcej zawierają dobroczynne fitosterole, które zapobiegają miażdżycy, nowotworom.

3. Siemię lniane 
Podobnie jak pestki słonecznika dodaję do owsianki, jaglanki, kanapek, sałatek. Poza tym jest składnikiem mojej ulubionej przyprawy gomasio, o której możecie poczytać w tym wpisie. Siemię lniane pomaga w odchudzaniu, cudownie wpływa na pracę naszego układu pokarmowego, przyspiesza przemianę materii, wspomaga odporność, zapobiega stanom zapalnym w organizmie. Same plusy! Zdecydowanie warto po niego sięgać jak najczęściej.

4. Olej kokosowy 
Od kiedy się zapoznaliśmy, olej kokosowy na dobre zagościł zarówno w mojej kuchni, jak i łazience. Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez niego. Smażymy raczej sporadycznie, jednak nie wyobrażam sobie bez niego smażenia placków na słodko np. z jabłkiem , czy z twarogiem. W łazience króluje nierafinowany, tłoczony na zimno, z kolei w kuchni mam zarówno nierafinowany - zapachowy, jak i rafinowany - bezzapachowy przykładowo do usmażenia placków cukiniowo-marchewkowych. Co do dobroczynnych właściwości oleju kokosowego używanego w kosmetyce raczej nie ma wątpliwości, o tyle używany w kuchni ma coraz więcej przeciwników. Ostatnio dużo się mówi o negatywnym wpływie na nasz organizm ze względu na obecność nasyconych kwasów tłuszczowych...

5. Miód 
Miód spożywam codziennie rano dodając go do mojej wody z cytryną (ostatnio zamieniłam cytrynę na witaminę C). Ten napój to nieodłączny element mojego porannego rytuału. Więcej o właściwościach takiej mikstury pisałam Wam już na blogu w poście o moim słodko-kwaśnym panaceum. Poza tym słodzę nim nieraz desery, czekoladową owsiankę, ciasteczka owsiane, granolę, dressingi do sałatek, marynaty do mięs i wiele innych. Mój ulubiony rodzaj to miód spadziowy, który jest najzdrowszy wśród miodów. Miód ten, w przeciwieństwie do miodów nektarowych, nie powstaje z nektaru kwiatów. Jest to zbierana przez pszczoły słodka wydzielina mszyc i czerwców, które żerują na liściach drzew. Ta lepka substancja wabi pszczoły, które ją zagęszczają, a następnie składają w komórkach jako miód spadziowy. Wśród wielu właściwości miodu można wyróżnić działanie przeciwzapalne, wykrztuśne, wzmacniające odporność. Zdecydowanie warto włączyć go do codziennej diety.

6. Kefir naturalny
Miłość do kefiru zaszczepił we mnie mój tata, który od dziecka jadał bułkę z kefirem i ząbkiem czosnku. Kiedyś wydawało mi się to dziwaczne połączenie, ale teraz sama to uwielbiam:) Były takie dni, że kefir był codziennym elementem mojego jadłospisu jako drugie śniadanie. Dzisiaj spożywam go nieco rzadziej, ale nadal bardzo chętnie i ze smakiem. Kefir jest bogatym źródłem składników odżywczych i probiotyków, które wspomagają proces trawienia i perystaltykę jelit. Co więcej, spożywanie kefiru przyczynia się do oczyszczenia organizmu i zmniejszenia ryzyka wystąpienia osteoporozy dzięki zawartości wapnia i witaminy K.

7. Pomidory
To moje uzależnienie. Pomidory jem w masowych ilościach, niestety nawet kiedy nie jest na nie sezon. Oczywiście zimą jem ich mniej, ale kiedy już zaczyna się pomidorowy wysyp, nie mam zahamowań. Kanapka bez pomidora to nie jest kanapka dla mnie;) Najbardziej przekonują mnie walory smakowe, ale te lecznicze też są warte uwagi. Pomidory zawierają dużo witaminy C, potasu, likopenu, który zapobiega zawałom serca, przeciwdziała rozwojowi miażdżycy i nowotworom.

8. Jogurt naturalny
Od kiedy pamiętam w moim rodzinnym domu zawsze gościł jogurt naturalny. Moi rodzice zawsze dbający o linię, bardzo szybko zrezygnowali ze śmietany na rzecz właśnie jogurtu naturalnego. Duża zawartość wapnia wzmacnia kości, łatwa przyswajalność bardzo korzystnie wpływa na florę bakteryjną naszego przewodu pokarmowego. W tej chwili nie wyobrażam sobie bez niego zawartości mojej lodówki. Dodajemy go do koktajli, sałatek, surówek, sosów, deserów czy zup.

9. Banany
Banany, jeszcze raz banany. Je także spożywam w hurtowych ilościach. Banany są przede wszystkim prawdziwą skarbnicą potasu, poza tym owoce te poprawiają nastrój, dzięki zawartości tryptofanu, który współtworzy serotoninę. My banany dodajemy do placków, koktajli, deserów jako naturalny słodzik, ciasteczek, sałatek. Są wspaniałą i zdrową przekąską dla całej rodziny. A moja Zosia za nimi przepada:)


10. Płatki owsiane
Moją listę zamykają płatki owsiane, ale te górskie, które są nieodłącznym elementem naszej owsianki czy ciasteczek owsianych. Bardzo często dodajemy zblendowane płatki owsiane do koktajli tworząc wspaniałe mikstury pełne błonnika, witamin i minerałów. Spożywanie płatków owsianych pozytywnie wpływa na koncentrację i szybsze przyswajanie wiedzy. Zawartość witaminy E działa odmładzająco spowalniając procesy starzenia. A najnowsze badania wykazują, że zawarty w płatkach owsianych kwas oleinowy chroni przed nowotworami! To co jecie na śniadanie?



2 komentarze:

  1. Lista 10 elementów jak dla mnie trochę krótka ale to podstawa zdrowego żywienia- niezbędna i optymalnie potrzebna przy dostarczaniu elementów zasilających nasz organizm.Sztuką jest utrzymanie tego kierunku!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista jest krótka, ale właśnie, tak jak mówisz, to taka podstawa. Moje bazowe produkty. Powiem szczerze, że ciężko było mi wybrać tylko 10 produktów, bo mogłabym dopisać drugie tyle, albo i więcej. Jednak założyłam sobie taką liczbę i chciałam się tego trzymać:)

      Usuń